Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 2 października 2012

Marzenie traktorka


Był wieczór, a na polu nadal pracowały traktory. Największy traktor, tata, potrafił uciągnąć dwie wyładowane po brzegi przyczepy. Mama traktor była trochę mniejsza, ale też nieźle radziła sobie z ciężarami. Najmniejszy traktorek dzielnie pomagał rodzicom, choć na razie wykonywał tylko lżejsze prace. Gdy wszystko było zebrane z pola traktorki wracały do swojego garażu.
 - Synu, co jesteś taki zamyślony? – zapytał tata, widząc strapioną minę małego traktorka.
 - Tak sobie myślę, tato, że fajnie być takim kombajnem – odparł syn. - Kombajny są takie wielkie, mają z przodu takie urządzenie co wszystko ścina, heder i to nadaje im taki poważny wygląd. Wszyscy je podziwiają. Nieraz rodzice z małymi dziećmi zatrzymują się , by pokazać ich pracę. Ja też chciałbym być takim kombajnem – dodał traktorek i znowu się zamyślił.
Tacie i mamie traktorka zrobiło się przykro, ale nic nie powiedzieli. Mały traktorek nie mógł zasnąc tej nocy. Rano byli jeszcze w gospodarstwie, bo zaczynali pracę dopiero jak kombajny skończyły ścinać zboże. Mama i tata szykowali się do pracy, a ich synek pojechał odwiedzić zaprzyjaźnione pieski, Milkę i Pyzę. Pieski od razu zauważyły, że ich znajomy traktorek jest nie w humorze. Zapytany o przyczynę złego nastroju, traktorek opowiedział im o swoim marzeniu. Zabawa nie szła im tego dnia, więc traktorek szybko się pożegnał i szykował się do powrotu.
 - Wiesz, u was za stodołą leży taki stary heder od kombajnu.- powiedziała Pyza na pożegnanie.- Możesz poprosić narzędzia, by ci go przyczepiły.
 - To świetna myśl – poweselał traktorek – zaraz do nich pojadę – krzyknął i już jechał szybko w kierunku gospodarstwa. Tam od razu pojechał do narzędzi i poprosił je o przyczepienie starego hedera. Narzędzia były trochę zdziwione tym pomysłem, ale spełniły jego prośbę. Dumny traktorek z przyczepionym hederem pojechał na pole.
 - A cóż to za dziwadło? – wyśmiały go kombajny. Gospodarz przydzielił mu pracę, więc nie było czasu na rozmowy. Traktorek musiał pracować tak ciężko jak inni. Po południu na pole przyjechali mama i tata traktorka. Trochę się zdziwili, widząc synka tak zmienionego. Nic jednak nie powiedzieli tylko zabrali się do pracy. Musieli pracować dłużej, bo teraz było więcej skoszonego zboża, a mały traktorek im nie pomagał. Następnego dnia znowu traktorek pracował jak kombajny. Po południu odwiedziła go Milka.
 - I co jesteś zadowolony – spytała – spełniło się twoje marzenie?
 - Chyba tak – powiedział niepewnym głosem traktorek – ale wcale nie jestem szczęśliwy – dodał szybko.
 - Dlaczego? - spytała zdziwiona Milka
 - Kombajny mają mnie za dziwadło, wszyscy się ze mnie śmieją. Pracuję teraz znacznie ciężej, a mama i tata mają przeze mnie więcej pracy i nikt im nie pomaga – wyjaśnił traktorek.
 - To może znowu bądź traktorkiem – zaproponowała mu Milka.
 - Tak, chyba tak zrobię – odparł traktorek i pojechał poprosić narzędzia, żeby odczepiły mu heder.
Po południu znów cała rodzina traktorków pracowała na polu. Mały traktorek dzielnie pomagał rodzicom, a ci z wielką radością przyjęli jego powrót.
 - Czemu poradziłaś mu, żeby przyczepił sobie ten heder? – spytała Milka Pyzę.

 - Pamiętasz jak ty w tamtym roku przed Bożym Narodzeniem chciałaś być reniferem. - przypomniała Pyza – Dopiero jak Igorek przyczepił ci rogi i nos renifera i wszyscy się z ciebie śmiali, to stwierdziłaś , że fajniej jednak być pieskiem . Z nim było tak samo – dodała Pyza i uśmiechnęła się na samą myśl o tym jak wyglądała jej sistra jako renifer. Milka kiwnęła ze zrozumieniem pyszczkiem i też się zaśmiała.

2 komentarze:

  1. Świetne bajki! Czytam je z ogromnym zaciekawieniem. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dziękuję, każdy komentarz sprawia mi bardzo wiele radości pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń