Łączna liczba wyświetleń

sobota, 8 września 2012

Mały kombajn zabawka




Igorek dostał mały, czerwony kombajn zabawkę. Niestety nie lubił się nim bawić. Kiedyś babcia Dota spytała go dlaczego.
- Ten kombajn ma bardzo złą minkę, babusiu – odpowiedział Igorek.
- Musimy w takim razie dowiedzieć się dlaczego – zdecydowała babcia. Zrobimy tak – powiedziała .Wezmę ten kombajn do domu i wieczorem przed snem zapytam go dlaczego ma taką groźną minkę i na pewno przyśni mi się jego historia. Następnego dnia Igorek czekał niecierpliwie na odwiedziny babci Doty.
- Witaj Igorku - powiedziała babcia ,usiadła wygodnie na wersalce i zaczęła opowiadać.
Jak tylko zasnęłam – mówiła babcia -zaraz zobaczyłam ten mały, czerwony kombajn. Jeździł gdzieś w kółko i czegoś szukał.
- Czego szukasz kombajnie ?-spytałam .
- Wszyscy mają jakąś rodzinę, mamę, tatę wujków, kuzynów, a ja jestem sam . Nigdy nie widziałem podobnego do mnie pojazdu. Wśród zabawek są samochody , kolejki, samoloty , ale takiego jak ja nie ma , więc jestem bardzo smutny i ciągle szukam. Myślałem, że Igorek będzie moją rodziną ,a on się wcale ze mną nie bawi.- powiedział kombajn i zrobił jeszcze smutniejszą minkę.
- Ach kombajnie ,już teraz wszystko rozumiem .- odpowiedziała babcia.Jutro wybierzemy się na wycieczkę i pokażę ci jaką masz wielką rodzinę .
Na tym babcia skończyła swoją opowieść.
- Babciu ja też chcę jechać na tą wycieczkę z wami - zawołał radośnie Igorek.
- Ależ oczywiście zakładaj buty i sweterek, zabierz kombajn do kieszeni i wyjeżdżamy.
Wszyscy wsiedli do samochodu i pojechali. Babcia jak zwykle opowiadała po drodze Igorkowi różne bajki więc czas w samochodzie upłynął szybko i nawet nie zauważyli jak dojechali na miejsce.
Okazało się , że babcia zawiozła ich na pole, gdzie pracowały prawdziwe kombajny. Były wielkie i czerwone ale wyglądały tak samo jak nasz kombajn zabawka.
- Zobacz kombajnie to twoja rodzina , wszyscy wyglądają jak ty, tylko są więksi.Kombajny to bardzo ważne maszyny ,pomagają ludziom w pracach na polu- stwierdziła babcia.
- Rzeczywiście babusiu te kombajny są takie same jak mój-potwierdził Igorek.
Jeszcze przez chwilę wszyscy przyglądali się pracującym kombajnom, a potem wsiedli do samochodu i wrócili do domu. Igorek zaraz zrobił zabawowe pole i ustawił swój kombajn.
- Patrz babusiu - mój kombajn się uśmiecha - krzyknął Igorek i przytuli zabawkę. Od tego czasu kombajn Henio - bo tak go nazwał -był jego ulubioną zabawką.

2 komentarze:

  1. babciu Doto - ciekawie wymyślasz swoje baje...
    jak się nie obrazisz - to ci podpowiem,
    zwróć uwagę na przecinki, gdzie je stawiasz
    za daleko od wyrazu - zerknij - ma być tak

    "Ten kombajn ma bardzo złą minkę, babusiu" - zobacz gdzie jest u ciebie..

    Tekst będzie wyglądał ciekawiej..

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki,nigdy nie byłam dobra z polskiego (wolę matematykę , naprawdę :)) i nawet przez myśl mi nie przeszło, że będę kiedyś pisać.
    Postaram się zwrócić uwagę na przecinki. Dzięki za cenne uwagi.

    OdpowiedzUsuń